K1_A1

Co pan z najdawniejszych czasów, pamięta? Skąd rodzice pochodzili? Jak to to?

Tatuś miejscowy tam był.

Ji ja tam urodzȯny. A mamusia była z innej wioski, ale parafianka, tak samo.

Z tej parafii była.

A dużo pan miał rodzeństwa? Rodzeństwa.

Dwie siostry tylko, ja jeden.

A mamusia mɩ zmarła, gdy miałem 11 lat.

Wtenczas gruźlica panowała, a nie było jeszcze tego zabiegu,

żeby to zwalczyć. Mamusia zmarła w 19 roku.

Potem tatuś się z drugȯm ożenił, ale rodziny nie było.

A duże było gospodarstwo?

No to 12 hektarów.

A tera przykupiliśmy, mamy 20.

A długo pan chodził do szkoły?

Niedługo, trzy klasy skończyłem.

{No wtedy tak}

Tak. Nie było chto robić.

No ten. W którym to roku?

W którym roku pan się urodził?

1908. Dziewiętnaście zero osiem. Tak.

No i jak to się wtedy żyło proszę pana?

Jak to? Jak to? Różnica była teraz a kiedyś?

No duża różnica.

No niech pan nam opowie jak, jak to wyglądało.

Takich ubiorów nie było.

Jak teraz. Takie cinżkie te, te, te ubiory były, te spodnie, te buty.

Teraz dogodniej jest.

Tak?

Tak, teraz dogodniej mamy.

Aha, ale tu pan chodził jeszcze w takim ubiorze, takim specjalnym łowickim?

Tak, tak, łowickim.

Takie, te, spodenki pasiate były,

taki lejbusik,

tėn kapelusz z takimi strojamɩ.

To pamintam, byłem chłopcem,

to tak rodzice nas ubierali właśnie.

I sami chodzili?

Tak, tak, i sami, tak.

A skąd się brały te stroje? Kupowano czy robili?

A, to własne warsztaty były, wełnę kupowali.

I takie różne mody, tam takie te sukiėnki, te kiecki tak zwane, to przynosili znów.

Gdzieś ktȯś wymodził jakąś nową kieckę, to przynosili na modę i patrzyli na te mrążki i robili w warstacie. Tak no.

A proszę pana, a jak ta wieś wyglądała kiedyś tam, gdzie tam te Jackowice, jak to kiedyś było?

To, to słȯmiana taka wieś była, strzecha słomiana, teraz są [?dzińdonosy].

Dużo było tych domów?

Wszystko pod słȯmom.

U nas najpierw, ja moze ze 17 lat, dom pod blachom był.

To pierwszy był.

A teraz proszę pana, jakie to są roboty w polu tak najważniejsze, no?

Jak się od wiosny zaczyna?

Tam po kolei pan nam opowie, jak to się w tym polu pracuje.

No od wiosny, począwsy, ze to siejėmy najpierw łowies, jinczmień.

A na wiosnę się nic nie orze?

Na przeważnie w jesieni. Chto tak nie moze sobie radzić to na wiosnę łorze, ale to

{niedobre jest}

nieaktualne jest.

Bo potem to zimia jest taka niezaprawiȯna, niezamagazynowana w wodę i podlega wincej suszy.

I najwincej wskazane jest, zeby w jesiėni to, wypełnić tę orkę. Tak.

To zaczyna się od jesieni. No niech pan nam opowie tak jakbyśmy. Chcemy całą tą historię o tym, co pan zaczyna na jesieni robić i co pan robi przez cały rok w polu.

No zacząć od żniw?

No od czego pan chce?

No od żniw, jak tera lipiec to zaczynamy od żniwu. Żyto, się kosi, tera mechanicznie są bizony, tak zwane kombajny, dawniej, trza było kosom.

A pamięta pan, jak jeszcze kiedyś, kiedyś nie było i kosy?

Słyszał pan?

A to se słyszałem.

Czy tak się żęło?

To będąc za Wilnem 200 kilometrów,

na granicy polsko-sowieckij,

to jesce tam sierpy są.

W kuńcu lipca dopiero żniwa u nich zaczynają się.

A były tu kiedykolwiek sierpy?

Były, były, tak.

Wcześniej sierpami żęli.

To ja nie pamintam, ale były sierpy.

A co się żęło sierpami? Ludzie mówili.

No wszystko kłosowe, żyto, pszenicę, że jeszcze kos nie było.

Tam jakieś kosy takie małe nastawały to do traw, do łąk, kosiły, a potem weszło w życie kosy.

A teraz z roślin, to jakie rośliny tu były uprawiane?

{No zbo...}

Żyto?

Żyto, pszenica, jėnczmiń, owies.

E gryki to nie było u nas, tam gdzieś, gdzie lżejse, zimie były, tam gryka.

A proso?

Proso tez.

A czym się proso kosiło?

Proso sierpėm.

A, to jednak mieliście sierp do prosa.

Bo do, bo wyjątkowo proso sierpėm. Pamintam.

Ale potem wesło w życie kosa znów.

Do prosa?

Tak.

I jeszcze, a z tych traw coście sieli jeszcze?

Opróc traw jeszcze?

No proso, ale trawy takie, jakie były siane.

Dla koni, dla bydła.

Tak, tak, tak. To, to były to kupkówka, tam rejgras.

{Aha}

To się. Tak nazywali.

No dobrze. I jak żniwa wyglądają? Ile ludzi musi być do tych żniw?

No, to zależy. Jak duże gospodarstwo to się najmowało.

Pińć złoty kostowało przed wojnȯm dniówka.

To pół metra żyta trza było dać tėmu pracownikowi, od kosy.

Od kosy. A tam za tym kośnikiem to szła kobieta do zbierania?

Tak, tak. Znów pobierała ten pokos, na garstki.

Były powrósła i w powrósła się wiązało, trzy takie garstki na snopek.

{Aha}

Tak.

I potem stawiało się te snopki?

O, tak, tak, w takie tak zwane, kupki, mendelki.

To co to znaczy, mendelki?

Mendel to znaczy piętnaście wchodziło, snopków.

A w kupkę?

To to znaczy, był mendel.

Abo, abo inaczėj, znów do góry kłosami, to nie mendelki ino takie kopki. Tak.

No dobrze, a teraz ja tutaj, poproszę dziewczynki, tu macie rośliny, i pytajcie wy o to rolnictwo pana.

A pan będzie wam odpowiadał. Czytajcie pytania. One mają pytania, więc będą pytać.

Będziemy panu zadawały pytania, a pan będzie odpowiadał.

Nie będzie.

Jak się nazywa płytkie oranie po żniwach?

Płytkie oranie po żniwach, płytkie.

To jest ściernisko, tak się, żeby to zimia nie zsychała się i dobrze odparły je i lepiej, lepiej się potem rodzi.

I potem głębokȯm łorkę się robi, to już nie przysycha, bo to się z płytko złorze. I pot...

Ale to jest płytko się zorze, to to mówi się [...]?

Podorywka to jest.

To znaczy.

{podorywka}

podorywka to jest.

Bardzo dobrze.

Tak, tak podorywka.

To jak się robi tę podorywkę?

No to się łorze pługiėm, kuniki dawniej.

Bardzo. Juz duży gospodarz był, to miał dwuskibowy.

Jak nie to jednoskibowym, się orało.

To te podoryweczkę taką.

A na zogun to głęboka łorka, potem do siewu.

Była, we wrześniu.

No dobrze, czytajcie. A jak się nazywa narzędzie najczęściej używane do orania?

Pług.

A czy zna jakieś pan rodzaje pługów?

No rodzaje pługów, no...

No to są dwuskibowe, jednoskibowe.

Takie dwurodzaje.

A tera to jesce jak do ciągników, to pięć skib. Teraz.

A proszę pana, jak się nazywa ta część pługa, którą trzyma się w rękach?

A, tak zwane to są te rączki, tak zwane.

Ale to całe takie długie aż tam do, do tej [...]?

Do tej, do tej do, do tej odkładnicy.

Aha.

To rączki.

A ta z drewna? Ta część co tylko taka, ta sama to w ręce, to nie ma nazwy?

To jest to, no to to jest.

A zakończenie rączek?

To jest rączka tak samo.

I ta noga taka pługowa od tej rączki idzie.

To jest noga tak zwana. To jest rączka, gdzie tą dłonią trzymamy.

A tam to noga?

A tamta noga, jest.

A to połączenie rączek jak się nazywa?

Jedna z drugą rączka tak się łączy.

Aha, to jest ten poprzeczniak taki.

To czy on ma nazwę to nie wiadomo. Tu. Ten drążek taki. Nie ma nazwy.

To on nie ma. Taki poprzeczny, jak taki wiązany jest.

O proszę sierpy, kosy jeszcze z tym pałąkiem, żeby się zboże nie chyliło.

To jest takie starodawne. To macie takie te szkice.

{Pytajcie dalej}

A jak się nazywa długa, żelazna część puga zakończona hakiem?

Aha, to jest grządziel.

I tu jest hakiėm.

I tu jest, zakłada się orczyk i sztelwagę do pary kȯni.

Do pojednego to orczyk tak zwany.

A sztelwaga to do pary.

I tu jest regulator, przekłada się na głębsze, na...

Bardzo pięknie.

Jak się nazywa ta część pługa, która odkłada ziemię na bok?

Odkładnica. Odkłada.

A może pan zna etymologię tej nazwy, czyli pochodzenie?

To już pan nie zna.

To nie?

{A} to dawniej był to jeszcze tak sochy tak zwane, to nie było pługów, tylko jakieś takie drzewo.

To tam na Kresach mieli, jak byłem za Wilnem, jeszcze tam nie ma kultury.

{Tak}

To to, takie jakieś z drewna to zrobiȯne, aby tam tėn, tėn początek jakiś lemiesik, czy żelazo jest.

Tam [?horrendalnie] żyli.

{Tak}. Ale już pan nie słyszał o sochach, żeby były?

Że były.

Że kiedyś to mówili ludzie, że kiedyś, kiedyś były.

Były, były.

Starodawne jeszcze.

A w woły orali kiedyś?

Że też orali.

{Też słyszał pan}

{Tak}, ale to tam pra pra pra jeszcze, tak, tak.

Jak się nazywa ten sam kawałek żelaza w pługach fabrycznych?

Tylko że. W pługach fabrycznych? To ten początek, co co się łorze, to lemiesz, tak zwany.

Aha. A jak się nazywa żelazo, które orze ziemię?

Orze ziėmię to ogólnie się pług mówi. A pług, a i lėmiesz, to lėmiesz pierwszy.

A czy może zna pan pochodzenie tej nazwy?

Wie pani, dokładnie nie znam.

{A} czy zna pan nazwę tej części pługa, na której on sunie po ziemi?

Co, co idzie po ziėmi?

Tak, którą po prostu się sunie po ziemi ta część pługa i którą, jak idzie na przykład człowiek, to {to} część się sunie po ziemi.

Też lėmiesz i płuz tak zwany. Płuz. To on {on} trzyma cały pług.

Jak się nazywa to, co kraje ziemię i bywa umieszczone przed lemieszem?

Talerz, który rżnie.

Taki.

Przy jakim typie pługa jest nóż i jaki ma kształt?

Nóż to jest okrągła, taka jak tarcza.

Jak się nazywa pług, który orze dwie skiby?

Dwuskibowiec.

Dwuskibowiec.

A czy mógłby pan powiedzieć, że np. nazwa skibowiec i dwuskibowiec,

czy jest w pewnych okolicach nazwą pługa jednoskibowego?

Jest, jednoskibowy.

Tak.

Pług zwany {i} dwuskibowiec.

Aha, to jest dwu.

{Jedno} jednoskibowiec i dwuskibowiec, to dwie skiby ciągnie.

Aha, to są dwa różne pługi?

Tak, tak.

Jak się nazywają części sochy?

Więc socha lub widły.

Sochy, no sochy, to gdzie to jest socha?

To znaczy dawniej sochamy orali tak zwane były, a widły takie jak obornik chodzimy, co w pole się wywozi, to cztery takie są widlice. To są widły.

A może pan wie, co znaczy słowo razować?

A razować to się, {razować to się} brunuje, tak porazować. Porazowałem tam, pobrunowałem. To się przelec,i jak się podorywkę zrobi. I porazowałem, znaczy po... pobrunowałem. {Co znaczy.}

A jak się nazywa narzędzie do bronowania, {do bronowania}?

No bruna.

A czy zna pan może jakieś typy brony?

No typy brȯny to som.

{Rodzaje}

Rodzaje. To ciėnżka taka do ciėnżkiej ziemi, {gdzieś je...}, gdzie jest taka, no jakieś ugory jak się orze, to ciėnżka brona się puszcza i ona dobrze rozdrabnia. {Rozdrabnia tę zim...}

A czy później trzeba jeszcze drugą broną jeździć po tym?

A tak, potem lekkimi brȯnami można, abo kultɩwatorem można jeszcze poruszyć.

Aha, żeby ta ziemia dobrze była poruszona?

Tak, tak.

Tak nie można, {na przykład, że} jak się weźmie tą ciężką bronę {do} ciężkiej gleby, tylko tak jeden raz?

Tak, no ciężka specjalnie, {tak} jak się ziemia zeskibi, jak ciėnżka taka ziėmia, to {tę} dużą bronę się puszcza.

Aha, a czy może zna pan jakieś nazwy dawnych bron, jakie były dawniej używane?

Nie {były} używane. {Takie} całkie drewniane były. {To} kupowali gdzieś na rynku, w Łowiczu. Żelaza nic nie było.

Ino, w [...] {były te} dębowe i spleciȯne takie i to zbrunowało się.

Aha. A jak się nazywa ostre żelaza u bron, które wchodzą w ziemię?

No to są zęby tak zwane, do bron.

A brony? A może pan dokończy, przerwałam.

To się przykrąca do ram, te zęby tak.

Aha. No może panu zadamy tutaj jeszcze parę pytań.

Na przykład co to jest włóka?

Włóka? To się wcześną wiosną {brun...} zasklepia tak zimię.

I łȯna odparywa. Ja mam tę włókę. {Włókę.}

A co to znaczy włóczyć?

Włóczyć to jest brunować.

To jest {dwa ro...} dwa rodzaje włóczyć albo brunować.

Tymi brunamɩ.

A jeszcze do tego pytania, co to jest włóka?

Czy to jest jakaś, {jakieś}.

{To trzy ro..., trzy takie.}

{To jest nazwa gleby jakiejś takiej, która jest bardzo taka}?

Nie, to jest trzy belki takie jest.

I to jest trzy [?ta kopulowa].

I trzy belki ma.

I to się nastawia, tak jak ona zimię tak plantuje.

Aha.

Zamaskiwa, ładnie robi na wiosnę.

Zimia nie wysycha, odparywa ładnie.

Wcześną wiosną. {żeby} włókę dawać.

Zalecają.

Ja mam.

Jak się nazywa człowiek, który orze?

No, łorze to jest rolnik, {cy tam} gospodarz.

Ale rolnik to jest taki człowiek, który w ogóle ma gospodarstwo.

na przykład tam hoduje jakieś zwierzęta, drób, a ten tylko człowiek, który orze.

No to rolnik.

Też rolnik. Tak samo.

A tam, to to jest hodowca, tam, hoduje kury {czy}, czy gęsi.

A jak się nazywa orka pod zasiew?

Pod zasiew? Głęboka orka.

Na zogun, na zogun tak zwane.

Aha.

Mówimy, na zogun się orze.

A czy zna pan opis różnych sposobów tej orki?

Mógłby pan opowiedzieć?

No to chyba jedna orka, i głėmbsza, i mielsza.

Gdzie tęższna ziėmia, to można głębij orać.

A gdzie taka słaba ziėmia, to zeby tyj jałowyj {nie wy...}, nie wyorywać.

To jest głęboka, na zogun tak zwane.

{Aha. Na zogun.} A jak się nazywa orka do środka?

Do środka? Jak się zagania, czy jak?

No to na zogun.

A orka od środka?

To się rozwala na boki.

A jak dookoła, to na zogun.

A jak się nazywają kawałki pola,

które przy wykańczaniu orki trzeba zorać w poprzek skib?

Poprzeczniaki.

Takie poprzeczniaki.

A jak się nazywa oborywanie pługiem

wkoło pola zasianego zbożem?

Zara, jeszcze nie zrozumiałem.

Jak?

Oborywanie.

Oborywanie?

Pługiem wkoło pola zasianego zbożem.

{Czyli}, jak jest to pole zasiane zbożem.

{A}, jak się wykȯńczy, to na poprzec.

{Się.} Zakończona łorka jest i na poprzec się zaorze.

I zakończona jest orka.

{Aha.} A to po czym idzie koń, {jeżeli nie idzie,} jeżeli nie idzie bruzdą, to jak się nazywa?

Jedėn idzie bruzdą jak w pary, a drugi na powierzchni.

Aha, drugi na powierzchni.

Idzie.

A jak się nazywa ziemia, którą pług odkłada w postaci małego wału?

Jak się ta ziemia nazywa, którą pług odkłada?

W postaci takiego małego wału, że jak idzie pług i on na, ziemię tę na bok rozchyla,

to on po prostu tę ziemię wywala na bok, to jak się nazywa.

{To jest.} To jest redlina.

Aha.

To jest taka mała redlina.

{To} może pana nie będziemy już na razie zanudzać tymi pytaniami.

Pan był, zdaje się, członkiem zespołu folklorystycznego w Łowiczu.

Pan zna obyczaje ziemi łowickiej.

Może by pan coś ciekawego powiedział,

na przykład jak kiedyś odbywało się wesele,

jakie były związane z tym obrzędy.

To jest bardzo ciekawe.

Tak, {mnie} wiecie, mi nie wypada.

Trochę jestem pokrążony w ciszy, smutku, żalu,

bo to żona mɩ zmarła dwudziestego czerwca,

a ja bardzo lubię śpiew.

Tam za tak, {az} tak nie mogę {wami} się tak [?doładywać].

Ale to może pan opowie, nie będzie śpiewał w takim razie.

Tylko by pan opowiedział, coś, coś {tam}.

No dawniej były wesela, zdawiny były.

To {już} się w niedzielę na wiecór zaczynało.

W pȯniedziałek do ślubu jechali.

Aha, {i} jechali jakąś bryczką, czy jakaś...

Tak, {tak}, ale to jeszcze nie było samochodów, tylko konno.

Piętnaście, dwadzieścia bryk.

A czy panny młodą to ubierała drużba w jakiś czepiec?

Może miała jakiś taki specjalny...

Wianek, wianek.

Wianek miała?

Aha.

Taki {,taki} wysoki, {z} takie banieczki.

Taki stojący

{Tak, tak, tak}

w pełno wstążek.

Może macie gdzieś na rycinie?

Nie, my byłyśmy w tym muzeum w Łowiczu,

to widziałyśmy właśnie.

{Tak, tak, tak, tak}

Takie tam były śliczne stroje.

No i co było dalej?

Jak oni tam jechali tą bryczką już do kościoła?

No do ślubu pojechali.

I ślub wzięli, z powrotem tak samo znów.

{Potem taki},tak zwany dziewosłąb był, tam {od nas} zaśpiewał {tam}, muzyka przygrała.

Śpiewał {ten} dziewosłąb, nie pamintam słów, ale może mi się przypomnie.

Tam siano grabiėła, piasek wiązała, po {tyj} robocie {trzy dni} leżała.

I takie chusteczki w rękę, i tak sobie manifestowali nad głowami.

Machali nad głowami?

I ło tak w rękę się wziło i tak o {te,} te pary {tak}, kazdy {z} swoją druhną. {Tak.}

A to teraz nie się ule... {teraz}.

A nie wie pan, ile panna młoda miała druhen?

Siedėm, łosiem par.

A później jak ona przyjechała z kościoła, to był taki zwyczaj na przykład, że zdejmowano wianek i zakładano czepiec?

Tak, tak. Oni w końcu czepili, przyśpiewki tam były.

Krzestna zakładała tam chustkę i...

No tam chrzestna chrześniaczce.

A czy może był jakiś obyczaj z tym związany, na przykład jakieś dawanie podarków ślubnych?

A chrzestny chrześniaczce daje.

Ja chrzestnemu dałem piętnaście tysięcy.

U [?Wojcia], jak się żenili w Wielkanoc.

A czy dużo osób zapraszano na ślub?

No dużo, jak u nas to {,to, to} i od sto do trzysta, czterysta nawet.

To ile trwało takie wesele?

No trwało ile, jak się zaczęło, kiedy w pȯniedziałek rano, to do piątej rano, do {,do} wtorku, a potem poprawka znów, to dwa dni trwała, trwało to wesele.